Ty mniej gorzołka pij, ty więcej trenuj, ty za granica jedziesz, ciulu ty!

I mnie się udzielił „piłkoszał” i pękam z dumy i wiem, że jaki by nie był wynik będzie dobrze. Więc idąc za ciosem „Piłkarski poker”. Świetny film i na dodatek w klimacie, najlepsi polscy aktorzy: Gajos jako Laguna, Opania, Benoit, Pieczyńska zwana Łapówką, młody i stary Lubaszenko… ale niestety nic nie jedzą. Gdyby ktoś chciał pisać bloga o alkoholach i piciu w filmach, to jest to świetny materiał 😉  Piją, piją i piją od a do z. Od sportowego jeża porannego po zwykłą oranżadę.

 – Co to jest?!
–  Jeż.
–  Jaki jeż?
–  Sportowy jeż poranny.

 Jedyny moment kiedy udało mi się zarejestrować jedzenie, to kiedy przychodzą roznegliżowane dziewczynki dla sędziego. Drogą dedukcji doszłam do wniosku, że mogła to być tylko klasyka, czyli mielony lub wersja wykwintna pieczeń rzymska 😉

 pilkarski-poker-kino-kuchnia

W tle miga mi Bistro Tempo w rejonie Towarowej, ale nie udało mi się go odszukać w żadnych materiałach, więc pewnie był fikcją filmową. I to tyle… nie mam pojęcia co jadają piłkarze, ale trzymam za nich gorąco kciuki, a Wam wszystkim życzę wykwintnych hot dogów i innych stadionowych przekąsek, a potem hektolitrów piwa, wina, wódki przy oblewaniu naszego zwycięstwa 🙂

 Ja obstawiam 1:0 dla Polski oczywiście ! 🙂

 Wszystkie postaci i fakty są prawdziwe, ponieważ powstały w wyobraźni autorów.

 Ps. miły akcent bo sędzia Jaskóła jest też fotografem 😉

Ps2. i jeszcze cytat z Kieślowskiego w temacie mielonych 😉 :„To normalne, jeśli się spędziło dzieciństwo w drodze i na dworcach, jeśli się czuje w ustach smak mielonego z przyperonowego baru w Wałbrzychu. Te mielone to był zresztą nie lada rarytas. Przez tydzień oszczędzałem na biletach trolejbusowych, żeby sobie taki kotlet kupić. Dzisiaj, kiedy matka mojej montażystki przyjeżdża do Paryża i robi mielone, to żartujemy, że smakują jak te z dworca w Wałbrzychu.”

PRZEPIS NA PIŁKARSKIE SZOTY

Piłkarski poker, 1988, reż. Janusz Zaorski

Ogląda, gotuje i fotografuje: Kino i Kuchnia

Zobacz rowniez:

Written by Diana Domin