Walter Chalmers: Frank, we must all compromise.
Bullitt: Bullshit.

(pierwszy raz w hollywoodzkim filmie padło to słowo na b. :))

Oooch Steve McQueen ooch Steve… nie była to miłość od pierwszego wejrzenia, ale stało się.

Dzisiaj klasyka amerykańskiego kina, dobrego amerykańskiego kina. To ciekawe jak na przestrzeni lat na hasło kino amerykańskie reagujemy zupełnie inaczej, wtedy z zachwytem i ekscytacja, teraz wiedząc, że na ekranie zobaczymy kupę szmalu wydanego na efekty i nic nie znaczącą grę aktorów w średnim scenariuszu.

bullit-kino-kuchnia02 bullit-kino-kuchnia01

A tu klasyka, klasyka na drogach… San Francisco… te ulice, most Golden Gate… (obiecuję używać mniej wielokropków, ale to przez ubogie słownictwo :)) Klasyka na talerzach, bo co mogą jeść policjanci w stanach, lurowata kawa i pączki, a tu jeszcze nie, tu wspaniały i męski Steve o pokerowej twarzy (King of the Cool) je kanapki i popija je mlekiem, a jak. Kanapki przygotowane zresztą przez służbę zdrowia, bo o władzę przecież trzeba dbać. Frank (czyli Steve) ma nawet dziewczynę, co nie jest częste w tym fachu, ale najwyraźniej robi mu tylko klasyczne śniadania (płatki z mlekiem), bo z nich nie korzysta. A nieskorzystanie ze śniadania z Jacqueline Bisset, to chyba największy błąd jaki popełnia nasz bohater, chociaż ma ją na co dzień, więc pewnie się przyzwyczaił.

Cathy: What will happen to us, in time?
Bullitt: Time starts now.

Dziewczyna mistrzynią gotowania pewnie nie jest, bo Frank zaopatruje się pobliskim sklepie w klasyczne w tamtych latach jedzenie czyli TV Dinner, gotowy pełny posiłek, tylko do odgrzania, nawet nie trzeba na talerz przekładać.

bullit-kino-kuchnia03 bullit-kino-kuchnia04

Fenomenalne i zaskakujące zdjęcia, wyważone i oszczędne dialogi, a tyle się jednak dzieje. Lata 70te, można by pomyśleć, że oglądając dzisiaj będzie nas razić w oczy siermiężność wykonania, gry, scenografii. Otóż nie, jest wręcz przeciwnie. Jedynie szpital, powoduje, że czujemy się bezpieczniej w naszej rzeczywistości.

bullit-kino-kuchnia05

Bullitt: Look, Chalmers, let’s understand each other… I don’t like you.

No i te samochody, ponad 9 minutowa scena pościgu, ileż ja bym dała za jeden z nich: czarny Dodge Charger albo piękny ciemnozielony Mustang Fastback (nie byłabym kobietą gdybym nie napisała kolorów 😉

Bullit, 1968, reż. Peter Yates

Ogląda, gotuje i fotografuje: Kino i Kuchnia

Zobacz rowniez:

Written by Diana Domin