paltrowKulinarne książki gwiazd ekranu vs food ghostwriters. Dzisiaj wpis poświęcony fascynującemu zjawisku książek kucharskich przygotowywanych przez gwiazdy ekranu.

Zaczęłam się jakiś czas temu zastanawiać czy ekran w naturalny sposób wyzwala w człowieku zdolności kulinarne czy są to tylko zabiegi marketingowe. Ile z tych książek jest napisanych faktycznie przez ich autorów, a ile przez tzw. ghostwriterów (prawidłowe skojarzenie z filmem Polańskiego o tym samym tytule) I czy w ogóle świadomość takiej możliwości ma dla nas znaczenie. A wszystko zaczęło się od artykułu w The New York Times obnażającego cały system: I Was a Cookbook Ghostwriter by Julia Moskin. Artykuł dotyczy nie tylko gwiazd ekranu, ale również sławnych kucharzy, którzy produkują książkę za książką, przepis za przepisem, a przecież wszystko to wymaga czasu, który dla jednej osoby jest niewystarczający.

Stanley Tucci

Po pierwszym oburzeniu przyszedł głos rozsądku. Choć muszę przyznać, że kupuję książki dla twarzy na okładce i strasznie mnie ciekawi co tam Stanley Tucci nawymyślał w kuchni (a pewnie nie on). I pewnie bym nie kupiła gdybym nie znała autora, no chyba że zdjęcia w środku skradłyby moje serce, wtedy wszystko inne nie ma znaczenia 🙂 (zboczenie zawodowe).

Z trzeciej strony (mojej ulubionej), kiedy na prawdę chcę coś ugotować biorę się za sprawdzone przepisy, sprawdzone przeze mnie i najczęściej z blogów (dwóch dokładnie, bo na obu statystycznie wpadka zdarza się raz na 10 dań, co jest w porządku, bo jak mawia poeta nobodys perfect). Reszta jest dodatkiem, urozmaiceniem i przyjemną rozrywką. Swoją drogą chciałabym się dowiedzieć kto w Polsce jest food ghostwriterem.

Poniżej znajdziecie kilka gwiazdorskich książek, może któreś skuszą Was przez nazwisko, ale pamiętajcie kto za tym stoi. Na facebooku w albumie Książki filmowo-kulinarne znajdziecie ich więcej, a jestem pewna, że regularnie będzie ich przybywać.

187251296978170830_XAhi3ABg_c 187251296978170837_PIu2lq09_c silverstone

Zapisz

Zobacz rowniez:

Written by Diana Domin

  • heh Żierka Diepardje teraz moze wydać rosyjską wersję