No matter how bad things get, it’s impossible not to love someone who made you toast.Once you’ve bitten through that crusty surface, to the softer underneath and tasted the warm salty butter, you’re lost forever.

Tost

Hmmm… żałuję, że nie przeczytałam najpierw książki, bo widzę, że jest z nią w Polsce jakiś problem, ale o tym później.

Film bardzo dobry, wzruszający, z dobrymi zdjęciami, w klimacie brytyjskich lat 70tych. Kochana lub nienawidzona Helena Bonham Carter idealnie wcieliła się w macochę chłopca. W wielkim skrócie o czym jest film: jest to zekranizowana biografia Nigela Slatera, uwielbianego w Wielkiej Brytanii kucharza, jak sam o sobie pisze „kucharza który pisze”. Zwanego Proustem epoki Nesquika. Wydał sporo niezmiernie ciekawych książek i wciąż prowadzi swoją rubrykę w The Observer. Zycie Nigela idealnie nadawało się na piękną i wzruszającą historię filmową, wczesna śmierć matki, która „nigdy nie jadła niczego świeżego”, wszystko było z puszek, lub gotowe. Próby wspólnego gotowania zakończone fiaskiem, porywczość ojca, wrażliwość i odmienność syna. Jęki zachwytu nad zdjęciami w książce kucharskiej przeglądanej ukradkiem w nocy (ja wydaję do tej pory i robię to regularnie 😉 ) Jak mówi jego kolega z podwórka, te trudy spowodują, że będziesz kimś wyjątkowym i nie pomylił się 🙂

Tost

Deszcz nie padał, a sytuacja bohatera po śmierci matki uległa zmianie, a świat bez mamy na zawsze jest już innym światem, wiem co mówię. W filmie jest kilka przepięknych scen, kiedy Nigel wspomina wspólne zajęcia z matką, śpi z jej sukienką, tańczy. Ale tosty już nigdy nie będą smakowały tak jak ona je robiła. Chłopak próbuje sprawić by ojciec go polubił gotując dla niego. To nic, że ryba kompletnie spalona, ojciec z apetytem ją zjadł, co więcej powiedział, że taką właśnie lubi. Nie bardzo jednak to pomogło w ich trudnych relacjach, ani też w poprawie stanu żywienia.

Tost

Po pewnym czasie ojciec zatrudnia sprzątaczkę, boską w tej roli Helenę, którą poślubia, a ta jest mistrzynią gotowania, minus że do miłych i sympatycznych nie należy i pali jak smok. Chłopiec zaczyna rywalizować z macochą. Jako jeden z nielicznych chłopców w szkole wybiera zajęcia z gospodarstwa domowego, więc zaczyna można powiedzieć powoli być pro. Kulminacją jest wyścig o najlepszą cytrynową bezę, ulubione ciasto ojca, bo czym byłoby życie bez wyzwań 😉

Finału Wam nie zdradzę sami sobie zobaczycie.

Tost

Przez cały film przewala się masa jedzenia, od pierwszego dzieła wspólnie dokonanego z matką czyli spalonego ciasta (dźwięk spadającego surowego ciasta do foremki… bezcenny) po słynną cytrynową bezę. Ale są też typowe brytyjskie scones, Beefbourguignon, shepherd’s pie, spaghetti bolognese i wiele innych niestety nierozpoznanych przeze mnie.

Zrzut ekranu 2013-01-03 (godz. 10.59.54 PM)

Koniec końców wracam do książki. Trafiłam na kilka fatalnych recenzji i zastanawiam się czy jest to wina tłumacza, czy może czytelnika, który w ciemno zakłada, że życie wspaniałego kucharza musi być wspaniałe i to niemożliwe, żeby się całe dzieciństwo onanizował.. 😉 Trudno mi powiedzieć, bo książki nie czytałam, ale wiem na pewno, że sięgnę na wszelki wypadek po wersję angielską, bo ta jakimś cudem ma najwyższe recenzje 😮

Tost

Tost. Historia chłopięcego głodu | Toast, 2010 r., reż. S.J. Clarkson

 Ogląda, gotuje i fotografuje: Kino i Kuchnia

Zobacz rowniez:

Written by Diana Domin

  • Mnie film urzekł totalnie! Helena Bonham-Carter to raz, ale uczucia i emocje rodzące się kręcące wokół jedzenia ( i to wcale nie tylko pozytywne… ). Niesamowite! Oglądam kulinarne programy Nigela – uwielbiam jego admirację dla smaku prostych i niedocenianych rzeczy. A książka ‚Real Food’ stoi na stojaku do książek kucharskich na honorowym miejscu w mojej kuchni. 🙂

  • Ona

    Obejrzeliśmy niedawno film. Głodni zrobiliśmy się po 30 minutach;)