lepiej-pozno-niz-pozniej-kino-kuchnia

Lepiej późno niż później czyli, że jest nadzieja nawet dla zatwardziałych starych kawalerów. Komedia romantyczna jakich wiele, z tym wyjątkiem, że z tych inteligentnych. I ten doooom w Hampton i ta kuchniaaaa… Ile ja bym dała, żeby mieć taką kuchnię jak Erica, z taką ogromną wyspą. Samo by się wszystko gotowało.

Jedzenia zasadniczo w filmie jest sporo, ale jakoś tak ujęte, że nie można się zbytnio zagłębić. Jest słynny francuski sklepik Barefoot Contessa w Hampton. Gdzie Erica może pochwalić się swoim francuskim i wybrać najlepsze produkty do obiadu z 63letnim chłopakiem swojej córki.

lepiej-pozno-niz-pozniej-kino-kuchnia

Na stole pojawia się wielki półmisek ze spaghetti, ale z czym.. hmmm nie umiem powiedzieć, do tego rukola, bagietki itp. Wszyscy bogaci, ale niekoniecznie młodzi, ze skrajnymi poglądami. On wieczny podrywacz, nie spotyka się z kobietami po 30tce, ona po rozwodzie, bogata, spełniona dramatopisarka, ale samotna, rozczarowana mężczyznami w jej wieku.

„Nie lubię nażreć się i zniknąć”

lepiej-pozno-niz-pozniej-kino-kuchnia

Harry jednak pomimo wielkiego pociągu do młodych dziewcząt, nie specjalnie już sobie technicznie daje radę. Trafia więc z lekkim zawałem do szpitala, gdzie możemy zobaczyć uroczego Jacka Nicholsona z gołą dupcią 😉 Pech chciał, że Harry nie może po zawale podróżować i tak jak przyjechał z córką Eryki na weekend tak został na dłużej, ku rozpaczy właścicielki domu.

„Dam sobie radę. Zastosuję techniki zen, puszczę muzykę, coś ugotuję, popiszę, skupię się.”

Jest też młody pan doktor (w tej roli Kijanka 😉 wybaczcie tak notorycznie nazywam Keanu Reeves’a), który na amen zakochuje się w Eryce. Dwie randki z doktorkiem i nie wiadomo co jedli, szczególnie, że na drugą Eryka nie dotarła, bo właśnie się zakochiwała w Harrym.

lepiej-pozno-niz-pozniej-kino-kuchnia3

Jedna z ciekawszych kulinarnych scen to randka w kuchni Eryki i Harrego, gdzie ona proponuje naleśniki, makaron, coq au vin, blue cheese. W końcu obydwoje decydują się na naleśniki i wszystko się dobrze zapowiada, aż tu nagle wpada córka z torbą prowiantu z Zabars’a. I kiszka, na rozwój romansu musimy jeszcze trochę poczekać, a wtedy jajecznica w blasku świec tuż po… 😉

lepiej-pozno-niz-pozniej-kino-kuchnia1

Eryka jako kobieta zaprawiona w bojach, ma matczyne odruchy nawet do takiego dziada jakim jest w tym filmie Harry 😉 więc na drugi dzień robi mu tosty z syropem klonowym. Dostaje wtedy mistrzowską słowną manipulację od Harrego: „Jesteś kobietą do kochania!” I co ona miała z tym zrobić, wytęskniona za mężczyzną, całkowicie zapomniała, że Harry się nie wiąże z kobietami i wpadła jak śliwka w kompot. A tak się złożyło, że ona się zakochała a on wyjeżdżał. Ona w szczytowym momencie zadurzenia oczywiście przygotowała mu prowiant na drogę 🙂 kanapkę, dietetyczne ciastko i brzoskwinię, gdyby mu spadł poziom cukru.

lepiej-pozno-niz-pozniej-kino-kuchnia5

To całe zakochanie i rozpacz z niego wynikająca zadziałały na nią inspirująco, zaczęła pisać kolejną sztukę. Sztukę w której uśmierca Harrego 🙂

Na koniec oczywiście happy end czyli wspomnienie Casablanki  „We’ll always have Paris” i urodziny Eryki w Paryżu, gdzie wytropił ją w restauracji Le Grand Colbert. Mnóstwo jedzenia i picia i obowiązkowo tort urodzinowy.

lepiej-pozno-niz-pozniej-kino-kuchnia

I tym optymistycznym akcentem zakończę, bo nie ważne kiedy, jak i gdzie, zawsze ważne z kim 🙂

Ps. warto też posłuchać na napisach końcowych śpiewającego „La Vie en Rose” Jacka Nicholsona

Ogląda, gotuje i fotografuje: Kino i Kuchnia

lepiej-pozno-niz-pozniej-kino-kuchnia

Lepiej późno niż później | Something’s gotta give, 2003, reż. Nancy Meyers

Zapisz

Written by Diana Domin