tramwaj-zwany-pozadaniem-kino-kuchnia

„(…) Powiedzieli mi, bym wzięła tramwaj zwany „Pożądanie”, a następnie przesiadła się do innego, o nazwie „Cmentarze”. Minąwszy sześć przecznic mam wysiąść na Polach Elizejskich”.

Oglądając Blue Jasmine Woodiego Allena miałam nieodparte uczucie, jakbym już to gdzieś widziała. Oczywiście nie w sensie dosłownym. Dwie siostry, jedna zubożała dama, druga żyjąca skromnie plus mąż imigrant i prostak. I w końcu mi zatrybiło, klasyka: Tramwaj zwany pożądaniem.

tramwaj-zwany-pozadaniem-kino-kuchnia5

Ach te córki plantatorów… jedna śpiewka, te same tricki.
Oscarowa kreacja Vivien Leigh i Marlona Brando (niestety w jego przypadku skończyło się tylko na nominacji, klasyczna niesprawiedliwość, a wg mnie zasługiwał najbardziej), a wszystko to sfilmowane przez znakomitego Eli Kazana. Tworzą na ekranie niesamowity duet kipiący emocjami. Ona delikatna, neurotyczna, buja w obłokach, nadużywa alkoholu, liczy się dla niej tylko wygląd, on brutalny, porywczy, szowinistyczny, typowy samiec. I niby wiem, że nie dobry on, że brutal, prostak i Polaczek, ale ileż bym dała żeby się wtulić w te ramiona. Blanche w głębi serca myśli podobnie.

tramwaj-zwany-pozadaniem-kino-kuchnia3

„Wydawałeś się być szczeliną w skale świata, w której mogłabym się skryć.”

Uwodzi kogo się tylko da, począwszy od nastolatków po dojrzałych mężczyzn. A wszystko to przez pewne dramatyczne wydarzenie z młodości, które wraz z polką „Varsouviana” będzie do końca ją prześladowało. Coraz bardziej pogrąża się w swojej wyobraźni, nie pali świateł, bierze kąpiel za kąpielą i żyje urojeniami.

„Nie chcę realizmu. Chcę magii! Tak, tak, magii. Próbuję dawać ją ludziom. Odmieniam rzeczywistość! Nie mówię prawdy, mówię to, co powinno być prawdą. Jeśli to grzech – ukarz mnie.”

Film zachwyca kreacjami aktorskimi i tekstem (wg sztuki Tennessy Williamsa). Mamy zderzenie dwóch światów bogatych plantatorów (po przejściach;)) i robotników, romantycznej natury Blanche i robotniczych realiów Stanleya. Sztuka jak i film mają charakter ponadczasowy i treści w nich przekazywane spokojnie można przenieść do dzisiejszych sytuacji, co zresztą Woody Allen bardzo trafnie wykorzystał.

Polecam odświeżenie sobie klasyki i zaraz potem obejrzenie współczesnej wersji Blue Jasmine.

„- Myślałem, że byłaś szczera.
– Szczera? A co to szczerość? Szczere może być pole,
albo życzenia. Ale czy ludzkie serce?”

Filmowe menu:

  • zimny obiad Stanley’a
  • tort urodzinowy Blanche

ps. oglądając film cały czas miałam obraz Marlona Brando z Ojca Chrzestnego… ech … jak to się ludzie zmieniają 😉

ps1. Kilka lat temu Cate Blanchette wcieliła się na deska teatru w rolę Blanche: http://www.ew.com/ew/article/0,,20324043,00.html

tramwaj-zwany-pozadaniem-kino-kuchnia1

Ogląda, gotuje i fotografuje: Kino i Kuchnia

 

Zapisz

Zobacz rowniez:

Written by Diana Domin