„Czasem przybywam zbyt wcześnie. Spieszę się, a ludzie czepiają się życia dłużej, niż przewidywałem.”

Film czekał od zeszłego roku. Miał zresztą nominację w kategorii Muzyka do Oscara. Postanowiłam jednak, że tradycja to tradycja i najpierw muszę przeczytać książkę. Nie żebym jedną książkę rok czytała, ale w końcu się udało. Książka napisana ciekawym językiem, z punktu widzenia Śmierci i chyba jednak przeznaczona dla nastolatków, choć też nie wiem czy nie za trudne te tematy. Co nie zmienia faktu, że jest to przeraźliwie smutna książka, nawet mimo zdystansowanych komentarzy samej Śmierci do tematu. Przy książce ryczałam jak bóbr i na filmie też. Ot co.

Złodziejka-książek-kino-kuchnia

Historia dzieje się w Niemczech podczas II Wojny Światowej i pokazuję równie nie łatwe życie w czasie wojny samym Niemców i niemieckich Żydów. Bardzo dobre zdjęcia, muzyka jak sama nominacja wskazuje i genialny jak zawsze Geoffrey Rush, który jest dla mnie całym sensem oglądania tego filmu. Nie ustępuje mu filmowa żona czyli Emily Watson, którą wielu pewnie kojarzy z genialnego filmu Przełamując fale. Jak w wielu filmowych adaptacjach to zaledwie czubek góry lodowej, którą jest książka. Ilość pominiętych wątków jest wg mnie zbyt duża i gubi sens przedstawiony w książce. Mam wrażenie, że film by mi się nie podobał, gdybym nie czytała książki. Poza tym tak jest sporo tekstowych smaczków:

„To kolejny dowód na pełną przeciwieństw ludzką naturę. Trochę w niej dobra, trochę zła. Wystarczy dodać wody i zmieszać.”

Ogląda, gotuje i fotografuje: Kino i Kuchnia

ps. nie wiele jedzą, bo bieda aż piszczy

Written by Diana Domin