o-milosci-i-makaronach o-milosci-i-makaronach

Miłość i makaron co mogą mieć ze sobą wspólnego, oprócz oczywistej miłości do makaronu? Mamy rodzinną firmę, a właściwie fabrykę makaronu, którą rozkręciła babcia. Nieszczęśliwie zakochana jak się okazuje. Jest ojciec rodu i jego dwaj synowie. Jak się okazuje obaj geje, co dla konserwatywnego ojca jest nie do pomyślenia.

Mamy historię nieszczęśliwych braci, obaj kochają, obaj muszą się ukrywać. Mamy wspólniczkę piękną kobietę, która ma nęcić i wabić nawet geja. Niestety wszystko to jest płaskie, wyprane z uczuć, zagrane i tylko zagrane. Nie ma włoskich klimatów. W zasadzie ten film mógłby być nakręcony gdziekolwiek. Jest tak suchy i nudny jak makaron opakowaniu. Brakuje mu wody i szczypty soli, żeby nabrał smaku.

o-milosci-i-makaronach

Jedyna ciekawsza postać to babcia, która zresztą umiera najsłodszą z możliwych śmierci. Przejada się ciastkami i robi to z taką rozkoszą, że nawet jest zwłoki na łóżku otoczone resztkami ciast wyglądają błogo. Skąd taka śmierć, ano babcia chorowała na cukrzycę i dokonała samobójstwa ciastem. Zobaczcie sami ten fragment.

Wieka szkoda, bo pomysł dobry, film z potencjałem, a zabrakło w nim miłości, do filmu, do Włoch, do jedzenia i do makaronu. Mylące może być tłumaczenie tytułu filmu, który nie ma nic wspólnego z miłością i makaronem. Reklama oferuje nam kompletnie co innego niż jest w filmie.

o-milosci-i-makaronach o-milosci-i-makaronach

Zobacz rowniez:

Written by Diana Domin