lody-w-filmach6

Lody w filmach nie zawsze służą do ochłody od upałów, czasem symbolizują ochłodę sytuacji, oziębienie stosunków, a czasem zimnego trupa. Kojarzą się z dzieciństwem, przywodzą nostalgiczne wspomnienia, sugerują potrzebę, wbrew pozorom, ciepła. Czasem są tylko przerywnikiem, ukojeniem w rozpaczy, najczęściej w relacjach damsko-męskich, najczęściej wtedy wyjadane prosto z kubełka i w środku nocy, tylko drzwi od lodówki trzaskają, miedzy mlaskaniem a szlochem.  Aż chciałoby się rzec na kłopoty Bednarski, tfuu… znaczy się lody. A tak z innej beczki wiecie, że lody wynaleźli Chińczycy (zresztą jak wszystko chyba ;))? I to jeszcze przed wynalezieniem elektryczności, nie mówiąc już o lodówkach.

lody-w-filmach1

Jak zawsze idealny dobór rekwizytów możecie znaleźć u Hitchcocka w Sznurze. Co może być lepsze na ostudzenie atmosfery na przyjęciu? Lody, tylko nikt nie ma na nie ochoty, oprócz służącej i Ruperta (James Stewart). Atmosfera sama się za chwilę ochłodzi.. niecodziennym trupim widokiem. A jeśli wasza miłość do lodów jest ogromna, możecie wzorem Ghost Doga, mieć najlepszego kumpla lodziarza, nawet przyjaciela. I to nic, że mówi tylko po francusku, a wy go za nic nie rozumiecie. Najważniejsze, że ma wasze ulubione czekoladowe lody.

lody-w-filmach7

Nie tylko Ghost Dog lubił lody czekoladowe. Little Mary z To wspaniałe życie uwielbiała lody czekoladowe na równi z Georgem Baileym. To nic, że dziwił się czemu nie chce z kokosem. Najważniejsze, że mogła mu wyszeptać do chorego ucha na które nic nie słyszał:

Little Mary: Is this the ear you can’t hear on? [whispering in his bad ear] George Bailey, I’ll love you ’til the day I die.

Przy lodach zawsze jest jakoś tak romantyczniej. No chyba, że jesteście akurat, zupełnie przypadkowo nie Poza prawem, czyli w więzieniu i lubicie łamać język na lodowych zwrotach, jak Roberto Begnini: I scream. You scream. We all scream. For ice cream.

Pamiętajcie żeby nie dać się jednak upałom, nie odmawiać sobie tego najwspanialszego deseru, bo może to was przyprawić o omamy, lub inne stany świadomości i jak małego Dannego w Lśnieniu. Tylko czy to były omamy…

lody-w-filmach3

Omamem na pewno nie było, kiedy Forest Gump oberwał w tyłek. A z powodu odstrzału dupy dostawał wszelkie możliwe ilości lodów (do tej pory nie wiem dlaczego). Szkoda, że nie były wstanie pocieszyć jego kumpla. A skoro jesteśmy już przy dużych ilościach to możecie dać czadu i pójść w ilość jak Bridget Jones albo Kevin, który był sam w domu. Wg mnie jest lodowym rekordzistą jeśli chodzi o ilość.

Możecie też jeść lody elegancko i po włosku jak księżniczki na Rzymskich wakacjach. Albo postawić na wyrafinowany smak i jeść tylko krwiste sorbety żeby przeżyć, jak Tilda Swinton w  Tylko Kochankowie Przeżyją.

tylko-kochankowie-przezyja-kino-kuchnia2

Lody możecie też wykorzystać jako grę wstępną, kuchnia, zimny blat, zimne lody, gorące ciała, tylko uważajcie żeby mąż nie wrócił wcześniej z pracy, bo nigdy się nie dowiecie co gryzło Gilberta Grapea.

Ten wyjątkowy deser może wam posłużyć do odkrycia Drugiego Oblicza Ryana Goslinga. Może być bardzo ważnym momentem w wychowaniu syna, szczególnie jedzony pierwszy raz w życiu:

“I want to do something with him that’s his first time. I going to look in his face when he tries ice cream. Every time he has ice cream for the rest of his life, he’s going to see my fucking face.”

DRUGIE OBLICZE

Aż wreszcie mogą być symbolem ulgi, rozgrzeszenia i uniewinnienia po spowiedzi. Niebiańską nagrodą, jak w Niebie, u kresu tułaczki, tuż przed ostatnią wieczerzą. Mogą być przeprosinowym prezentem za spóźnienie, od Tootsie dla Julie. Mogą wypełnić tęsknotę za mamą i dać chwilowe ostudzenie emocji jak u Billiego Kramera, albo zwyczajnie zastąpić obiad.

A no właśnie. Znacie Rudiego, prawda? No tego, który lubi lody i wpadł na chwilę, żeby dmuchnąć kasę Wilkowi z Wall Street? No jak nie jak tak.

lody-w-filmach

Lody mogą być też szkodliwe, uważajcie więc na lody Peach Melba, żebyście nie trafili do szpitala Knickerbocker. W dzisiejszych czasach już może nie śmiertelnie, ale zawsze sraczka nie w porę, to nie w pory… czy jakoś tak.

A na koniec możecie zrobić mega spektakularny deser ja w serialu Mad Men Pieczoną Alaskę. I wcale nie musicie świętować wielkich wydarzeń. I tak powali każdego, bo kto nie spodziewa się hiszpańskiej inkwizycji… znaczy się lodów miedzy biszkoptem i bezą? Przecież to wyszło z piekarnika, jakie lody??? 😉

mad-men-baked-alaska

Żegnając się z Wami w lodowym nastroju, ale nie lodowatym, z najserdeczniejszymi życzeniami od Toma Hanksa … pucio pucio… czyli lodowa piosenka z filmu Duży. (koniecznie zobaczcie oryginał, uwaga może się przyczepić na cały dzień, nawet jeśli nie zapamiętacie słów ;))

A tak swoją drogą jakie macie swoje filmy na upały??? Jestem ogromnie ciekawa, piszcie.

Down down baby, down down the roller coaster.

Sweet sweet baby, sweet sweet don’t let me go.

shimmy shimmy coco pop, shimmy shimmy rock,

shimmy shimmy coco pop, shimmy shimmy rock

I met a girlfriend- a triscuit,

she said a triscuit-a biscuit,

ice cream soda pop

vanilla on the top

oooo Shalida, walking down the street,

ten times a week

I meant it. I said it.

I stole my mama’s credit.

I’m cool. I’m hot.

Sock you in the stomach three more times.

Zobacz rowniez:

Written by Diana Domin

  • Evi

    Świetny tekst. Od razu mi chłodniej 🙂

    • Dzisiaj to jak znalazł 😉

  • Ja wprawdzie po lody nie pójdę, ale chylę czoła przed takim opracowaniem- świetna robota!

    • Bardzo dziękuję! w przypadku lodów praca nad takim zestawieniem była czystą przyjemnością 😉

  • No i pięknie. Po przeczytaniu wpisu poszłam po lody… 🙂

    • Ha ha 🙂 bardzo dobrze Cię rozumiem, dla inspiracji do napisania wpisu potrzebowałam bardzo duuuuużo lodów ;))))