PREMIERA_WRZESNIA1

Prawie każda premiera września zapowiada się o wiele lepiej niż wakacyjne zapchaj dziury. Na najlepsze filmy jeszcze czekamy, ale i we wrześniu jest perełka na którą czekam od festiwalu w Cannes, czyli “Młodość” Sorrentino. Zaskakuje  Meryl Streep w “Nigdy nie jest za późno”.

Żyć nie umierać

Niesamowita historia inspirowana życiem Tadeusza Szymkowa. Były aktor, król życia robi remanent w obliczu śmiertelnej choroby. Tomasz Kot w roli głównej, a także Janusz Chabior, Jacek Braciak i wielu innych wspaniałych aktorów. Jeśli nie będzie powalający, to przynajmniej interesujący.

Premiera 28 sierpnia

Pieśń słonia

Chory psychicznie Michael (Xavier Dolan) po zabiciu swojej matki, słynnej śpiewaczki operowej zostaje zamknięty w szpitalu psychiatrycznym. Po jego pięcioletnim pobycie znika w tajemniczy sposób jego lekarz prowadzący doktor Lawrence. Dyrektor szpitala prowadzi swoje psychologiczne dochodzenie, ale sam zostaje wciągnięty w grę Michaela. A zasady są trzy: nie może przeczytać jego akt, ma dostać czekoladki, a siostra Peterson nie może się mieszać… nie wiem jak was, ale mnie to intryguje. Poza tym z uwagą śledzę wszystkie dokonania Xaviera Dolana.

Premiera 4 września

Do utraty sił

Billy Hope (Jake Gyllenhaal) bokser z sukcesami na ringu, wspaniała rodzina, bajka i jak to w życiu bywa wszystko znika. Jeden niewłaściwy ruch i świat się wali, ale jak to bywa z bokserami nie poddają się tak łatwo. Billy trafia do emerytowanego pięściarza (Forest Whitaker) i z jego pomocą pnie się z powrotem na szczyt, próbując odzyskach córkę.

Miło patrzeć jak Jake Gyllenhall aktor z takim potencjałem coraz bardziej się rozkręca i myślę, że jak tak dalej pójdzie, to kto wie może ten Oscar w końcu będzie.

Premiera 11 września

Nigdy nie jest za późno

Jak ona to robi, za każdym razem wciela się postać totalnie! Meryl Streep tym razem jako rockowa wokalistka, która musi się zmierzyć z problemami swojej rodziny, którą porzuciła na rzecz kariery scenicznej. Scenariusz napisany przez genialną Diablo Cody (Oscar za scenariusz „Juno”), zapowiada dobrą historię i ciekawe dialogi.

Premiera 11 września

Prawie jak matka

Film trochę z innej beczki, ale nadal zostajemy w brudach rodzinnych. Val pracuje jako gosposia u bogatej rodziny. Staje się prawie jak matka dla 17-letniego Fabinho, którego własna matka nigdy nie ma dla niego czasu. Val też taka idealna nie jest, ma córkę której nie widziała jej od lat. I właśnie ta córka przyjeżdża do niej, bo planuje studiować architekturę. Małymi kroczkami przejmuje terytorium i łamie wszystkie zasady ustanowione przez gospodarzy.

Premiera 11 września

Młodość

To jest ta moja perełka. Nie mogłam się doczekać kolejnego filmu Sorrentino po nagrodzonym Oscarem filmie “Wielkie piękno”. Michael Caine, wciela się w rolę słynnego kompozytora, u jego boku niezrównany Harvey Keitel oraz Paul Dano. Młodość i starość zamknięta w jednym luksusowym hotelu. Ubolewają nad tym co minęło, tęskniąc za tym czego już nie będzie, a panoszy się przed ich oczami.

Premiera 18 września

Sicario

Agentka FBI Kate Macer (Emily Blunt) bierze udział w akcji CIA mającej na celu pojmanie szefa kartelu narkotykowego. Przy tej okazji spotyka tajemniczego “konsultanta” Alejandro (Benicio Del Toro). Wszystko ociera się o cienką granicę dobra i zła, a trup ściele się gęsto. Idealna pozycja dla fanów mocnego kina.  Premiera 25 września

Zobacz rowniez:

Written by Diana Domin

  • Piesń słonia sobie obiecałam. I obejrzę koniecznie!