article-2398252-1B61A22C000005DC-643_638x405

Chyba miałam szczęście, bo jakoś lubiłam szkolne żarcie. Nie pamiętam jakiś wtop czy innych sensacji żołądkowych. Inna sprawa, że mój gust kulinarny w tamtych czasach raczej nie był zbyt wyrafinowany. Nie było też problemu z niezdrowym żarciem w szkole, więc Jamie Olivier by się nie sprawdził. Jedynym zagrożeniem były zapieksy po drugiej stronie ulicy, ale przy zapieksach było coś jeszcze o czym nie będę pisać, żeby nie gorszyć młodzieży.

Uczniowie strajkują, bo chcą drożdżówek, malcy się zastanawiają czemu zniknęły sklepiki szkolne, czyli walka ze śmieciowym jedzeniem w szkołach trwa. Jednak to nie ja i moje szkolne żarcie, ani ustawy czy inne polityczne manewry ku chwale polskiej młodzieży mają być bohaterem dzisiejszego odcinka. Dzisiaj rządzi amerykańskie żarcie i ich słynne korytka i tacki na jedzenie, ale nie byle gdzie tylko w szkolnych stołówkach w filmach.

Co szkoła to inne żarcie, inna sprawa, że w filmach to już w ogóle mało ma wspólnego z rzeczywistością, poza styropianowym pudełkiem z przegródkami. W rzeczywistości żarcie jest dużo gorsze. A po reformie szanownej pani Prezydent podobno tragedia. Do rzeczy.

lunch2

Filmowe szkolne stołówki rządzą się swoimi prawami i każdy nastolatek, bohater filmu o tym wie i dostosowuje się najszybciej jak się da. W takiej stołówce zawsze trafia się jakiś grubas, raz miły i sympatyczny, innym razem oferma (tak jakby mało było dźwigać jedno brzemię, reżyser jeszcze bardziej dokręca śrubę). Jest też jeden albo cała grupa kujonów, oczywiście stereotypowo w okularach i nienadążający za aktualnymi trendami w modzie. Faszonistki z nich żadne, za to o astrofizyce i innych atomach chętnie z wami pogadają. I oczywiście stan zapalny każdej stołówki czyli stolik gwiazd. Siedlisko czystej próżności, pychy, obłudy i najwyższej mody niemalże haute-couture. Gnębicielki wszystkiego co słabsze i gorsze. A przy tym rozgarnięte jak kupa siana. Jeśli jesteś nowy i niechcący spróbujesz przysiąść przy takim stole skończy się to źle.

Stołówka jak już możecie się domyśleć jest miejsce w którym jak na dłoni widać podziały społeczne i co może a do czego nieudolnie aspiruje.

Z drobniejszych przewinień można zaobserwować wykorzystanie jedzenia w celach wywierania nacisku na słabszych. Odbieranie deseru, elementów posiłku, rzucanie się galaretką, pozbawianie posiłku całkowicie, poprzez jego spożycie lub umieszczenie górą do dołu na podłodze lub w najgorszym wypadku odzieniu gnębionego, do tego różne formy ośmieszania. Zapomniałam dodać że w większości wypadków gnębiony jest oczywiście główny bohater. Takie ostateczne namaszczenie posiłkiem najczęściej prowadzi do walki czyli uwielbianego w kinie “food fight”. Nie mylić z Fight Clubem choć i takie walki w stołówkach się zdarzają. Można też marzyć o wybrance swego serca i uratować ją przed poślizgnięciem jak w Spidermanie. A oprócz tego rzucać szkolnymi tacami z jedzeniem.

4315_5

Najwięcej stołówkowych scen znajdziecie w filmie Mean Girls. Tam mam wrażenie cały film się dzieje w stołówce. Z zamierzchłych archiwów możecie wyciągnąć Lean On Me (Wesprzyj się na mnie) z baaaardzo młodym Morganem Freemanem w roli nauczyciela. Do kompletu z czasów kiedy jeszcze lubiłam Adama Sandlera czyli Billy Madison naczelna ofiara szkoły.

W stołówkach reżyserzy uwielbiają filmować wejścia, wejście bohatera i jego zagubienie. Bohater krąży z tacą, a że jest nowy, albo wykluczony to nie ma gdzie siedzieć. Zazwyczaj wtedy trafi się jakaś miła istota, która pomaga.

Do ewenementów trzeba zaliczyć stołówkę z Harrego Pottera, ale to szkoła z internatem i w dodatku magiczna, więc zupełnie inna bajka, chociaż mechanizmy społeczne te same, tylko w innym odzieniu.

Gdybyście chcieli się odmłodzić jak ja i przenieść w czasy szkolne (niekoniecznie kosztując straszliwego jedzenia szkolnego) to polecam wam tzw. filmy młodzieżowe, które cześć z was pewnie jeszcze pamięta. Zacznę od ukochanych seriali. Na pierwszym miejscu oczywiście Cudowne Lata (aż mi się łza zakręciła w oku, piękne czasy), potem Gilmore Girls, Clueless (Słodkie zmartwienia), Koniec niewinności, Fame (Sława), Heathers, Breakfast Club, Saturday Night i wiele wiele innych.

A jakie są wasze wspomnienia ze szkolnych stołówek?

Dla wiecznie żądnych wiedzy mam obrazki ze szkolnym żarciem ze świata:

http://www.zonepics.net/school-lunch-around-the-world/

I żeby nie było pożegnam się dzisiaj z wami żartem oczywiście ze szkolnej ławki:

– Od czego pochodzi nazwa plemienia Goplanie? – pyta nauczycielka na lekcji polskiego.

– Od czekolady? – pada nieśmiała odpowiedź

ps. Goplana nie sponsoruje tego wpisu 😉

All Rights Reserved. For further information: please contact your local UIP Press Office.

Źródło: UIP Press Office.

Written by Diana Domin