11147156_769768233136685_2732491483788532798_o

Jasna sprawa, że apetyczne filmy na Halloween muszą być krwiste jak dobry stek. Muszą bryzgać krwią i przy tym dawać opcję zakanszania. A wbrew pozorom te dwie rzeczy często i gęsto idą w kinie w parze. Posiłek jest albo wstępem do krwistej rzezi, lub jej zakończeniem. Z niejasnych mi nadal przyczyn, posiłek ściśle kojarzy się ze śmiercią i to niekoniecznie z przejedzenia.

Zacznijmy od drinka na dzień dobry z zacnym Calvinem Candie (Leonardo DiCaprio), który to będzie wstępem do baardzo krwistego obiadu, zakończonego tym oto deserem.  Zatrzymajmy się chwilę przy drinku czyli przy Polynesian Pearl Diver, wariacja na temat The Pearl Diver’s Punch, który to został wymyślony przez Don the Beachcomber of Hollywood i podany po raz pierwszy w 1930s. To jedna z wielu nieścisłości w filmie, ale i tak film nie traci na wartości, kto by się czepiał szczegółów. (PRZEPIS: Polynesian Pearl Diver – The Chanticleer Society Django: Calvin Candie’s Coconut Drink 1/2 fresh lime juice 1/2 fresh OJ 1/2 Don’s Gardenia Mix 1/2 Lemon Hart Demerara rum 1 1/2 gold Puerto Rican rum (Don Q) dash Angostura 4 oz crushed ice blend for 20 sec strain into tall glass.) Choć film przepyszny i pełen poświęcenia, jak biedny pokaleczony Leonardo (ta scena nie była zaaranżowana i aktor na serio krwawi jak dzika świnia, żeby nie było ;))

20121213-django-x624-1355431152

A gdybyście akurat kręcili film i akurat w tym filmie byłaby jakaś krwista scena, a nie chcielibyście od razu zarzynać aktorów, to wg tego przepisu możecie zrobić sobie sztuczną.

Rewolucjonistą w tej dziedzinie był niejaki Dick Smith, który w latach 70tych stworzył własną mieszankę sztucznej krwi. W skład tej magicznej formuły w chodził syrop kukurydziany, paraben metylu, żółty i czerwony barwnik spożywczy, oraz potwornie trujący Kodak Photo-Flo. Taka krew była między innymi wykorzystywana w Ojcu Chrzestnym, Egzorcyście i Taksówkarzu. Fascynująca na planach filmowych jest tzw. krew magiczna. Składa się ona z dwóch składników. Jeden nakłada się na skórę, a drugi na ostrze narzędzia okaleczającego. I ciach!!!

Ale nie wszyscy chcą, żeby krew w filmie wyglądała realistycznie. Taki oto Tarantino wręcz przeciwnie. Jego krew wygląda jak czerwony lateks z ze starych niskobudżetowych filmów. Zresztą jak sam mówił dla tygodnika Time: “Nie można wylać na katanę syropu malinowego i sprawić, by wyglądała dobrze. Trzeba uzyskać specjalny rodzaj krwi, który widzi się tylko w filmach samurajskich. “ Chodziło oczywiście o Kila Bila 😉

80fd0114-209d-4e95-a829-510b84f8085d

Trochę odeszliśmy od obiadów, ale tylko na chwilę.  Koniecznie trzeba wspomnieć o krwistym obiedzie najbardziej uczciwej kobiety (The Honorable Woman) jaką znam, obiedzie który zaważył na całym jej życiu. Kiedy to krew ojca polała się na biały obrus, a oni z bratem patrzyli na to jak zaklęci… Ale to nie jedyna krew restauracyjna, wiele morderstw popełniano w tych okolicznościach przyrody. Jak choćby w Ojcu Chrzestnym. Nie sposób stwierdzić, czy ze względu na zaopatrzenie kuchni, czy tylko poklask, czy może śmierć z pełnym żołądkiem jest jakoś uzasadniona i szybciej idziemy do nieba? Jeśli mówimy o pięknie rozpływającej się na białych obrusach lub prześcieradłach krwi to nie sposób nie krzyknąć: Hej Paul! 😉 i już wiadomo, że mówimy o największym psychopacie Ameryki (American Psycho), o kołnierzyku który cenił dobre jedzenie, a swoje ofiary najpierw upijał. Hannibal Lecter podchodził do tego inaczej, ale też z ogromną celebrą. Cóż, trudno nie celebrować kanibalizmu. Nie rzucają zbyt często ludzkiego mięsa do rzeźnika. No i nie ma to jak ostatni posiłek z samego siebie…

Nie podżerajcie też z cudzego stołu, choćby się uginał pod masą przysmaków i specjałów, nawet jedno winogrono może was zgubić. A wtedy staniecie oko w oko…  z względnie ślepym potworem, a wszystko to w labiryncie Fauna, z którego nie prędko się wydostaniecie.

b88d4c565e28a109406fb4f7846535c7.526x297x1

Natomiast jeśli waszym problemem jest bezpłodność, to ostatnio wymyślono na to fantastyczny lek. A mianowicie jedzenie surowego serca, ale nie byle kogo, musi to być morski potwór. Czy pomoże? nie wiem, czy smaczne, trudno powiedzieć, ale na pewno krwiste.

Bywa też tak, że konsumpcja idzie w parze z fryzjerstwem, albo raczej z golibrodą. Przecież to idealny interes, naturalne ludzkie nadzienie do pasztecików. Sweeney Todd i Nellie Lovett tworzą nad wyraz zgrany tandem. Golenie i wypieki…

Nic chyba nie przebije jednak najkrwawszego posiłku jaki można sobie wyobrazić, czyli czerwone wesele w Grze o Tron. Powiedzieć, że trup ściele się gęsto to stanowcze niedoszacowanie. Lepiej powiedzieć o wodospadach krwi. Skoro już jesteśmy przy tasiemcowych, choć zacnych serialach, to nie mogę nie napisać o obiadowym zaskoczeniu w serialu, którego nawet byście nie podejrzewali o tak krwiste efekty przy posiłku. Downton Abbey zaskoczyło wszystkich bardzo efektownym zejściem przy stole Roberta. Zejścia dosłownego i w strugach krwi. Jak to w tamtych czas jeden pęknięty wrzód mógł zrujnować tak przyjemny posiłek.

gameofthrones

To tyle moich krwistych rozważań. Jeśli coś wam jeszcze przychodzi do głowy, podzielcie się tą wiedzą poniżej. Jestem bardzo ciekawa waszych krwistych kawałków. I pamiętajcie! Nigdy, ale to przenigdy, choćby was skręcało, choćby wam się mieli śnić cyganie, nigdy nie jedzcie po północy, bo zamienicie się ze ślicznych puchatych misiów w paskudne gremliny 😉

A wszystko to zagryźmy klasycznym bloodcornem 🙂 a tymczasem życzę wam straszliwego Halloween i już przestańcie z tym antyamerykańskim podejściem, bo każda okazja do świętowania jest dobra!

Zobacz rowniez:

Written by Diana Domin