Moonlight to film o dojrzewaniu i odkrywaniu swojej seksualności w świecie afroamerykanów. Pokazuje historię czarnej społeczności, jak jeszcze nikt tego nie robił.

Jak pewnie wiecie film Moonlight jest nominowany do Oscara w kategorii najlepszy film i niestety w trakcie seansu miałam co do tego wiele wątpliwości. Film przedstawia historię Charona afroamerykanina. Śledzimy jego losy od kiedy był dzieckiem pod dorosłość.

Oglądając filmy o czarnych jesteśmy przyzwyczajeni do pewnej stylistyki, do tempa i sposobu pokazywania wydarzeń. Tutaj jest zupełnie inaczej i myślę, że własnie to nowe spojrzenie akademia chciała docenić.

Dla mnie film okazał się jednak zbyt banalny i nie bójmy się tego słowa nudnawy. Nie dowiedziałam się niczego nowego, a reżyser wykorzystał wg mnie wiele stereotypów tylko umieścił je w innej społeczności.

Uwaga spoilery:

Jest jednak w filmie jedna scena o której muszę tutaj wspomnieć. Charon ma w dzieciństwie kolegę Kevina. Jedynego mężczyznę, który go dotykał (seksualnie). Po latach spotykają się w knajpie w której Kevin jest kucharzem. Przyjaciel obiecał Charonowi, że ugotuje coś dla niego. A tego wieczoru specjalnością szefa kuchni jest Arroz con Pollo. Idziemy z Kevinem na zaplecze i przyglądamy się jak pracuje. Jest w tej scenie esencja intymności i więzi, niewypowiedzianej, ale obecnej między chłopakami. Zresztą w całym filmie, kiedy na stole pojawia się jedzenie wiadomo, że tam jest miłość, troska.

Scena gotowania jest nakręcona w zwolnionym tempie i trwa około 60 sekund. Kevin starannie układa wszystkie składniki na talerzu, zerkając jednocześnie na Charona.

Może nagromadzenie filmów w tak krótkim czasie, może tematyka dla europejczyków tak odległa, ale niestety nie przemówił do mnie ten film. Poza tym bardzo nie lubię jak znikają bez wyjaśnienia postacie, jak w przypadku jego opiekuna, kluczowej postaci. Zatem lepiej ugotujcie Arroz con Pollo, a film obejrzyjcie na dvd.

Photo by David Bornfriend, Courtesy of A24

Zapisz

Zobacz rowniez:

Written by Diana Domin