Jak po szkocku przywołać haggisa* – Wystawieni

wystawieni

Wystawieni, serial BBC to pomysł genialny w swojej prostocie. Przygotowania do wystawienia sztuki („Sześć postaci w poszukiwaniu autora” Luigi Pirandello) zostają przerwane przez pandemie.

Co zostaje aktorom i ekipie… zbijać bąki i czekać na lepsze czasy? A gdyby tak prowadzić próby, przygotowania na zoomie, online, zdalnie i w ogóle? Prostokątne okienka na kompie irytują mnie straszliwie, a pandemia zwiększyła moją niechęć do takich kontaktów. Więc postękałam zanim odpaliłam serial Wystawieni i miło się zaskoczyłam.

I tak Michael Sheen i David Tennant albo David Tennant i Michael Sheen, bo między innymi o kolejność na afiszu sprzeczają się dwaj aktorzy, zaczynają próby. Oczywiście więcej jest w tym codzienności, pandemicznych rozkmin, egzystencjalnych pytań i żarcików niż samych prób. Starcie Walijczyka ze Szkotem, przerysowane i zabawne. Jest nawet wątek z Hitchcockiem ku mej radości. 

Szkocki rycerz miażdży walijskiego wieśniaka

Oprócz dwóch głównych bohaterów są żony obu aktorów, jest reżyser, producentka i … Judi Dench, skarb narodowy Wielkiej Brytanii, Whoopi Goldberg, Samuel L. Jackson, jest Cate Blanchett, Phoebe Waller-Bridge. Jednak najokrutniejszy jest Michael Palin, mistrz z Monty Pythona, odziera ich z wszelkich złudzeń, na temat komediowych zdolności. 

Niewątpliwie najważniejsze, że jest jedzenie. Ten niezwykle istotny wątek w pandemicznym życiu na szczęście nie został pominięty. Więc jest deska serów i wędlin z lampką wina o 7 rano i rozmarzony David kombinujący co on by mógł i na jaką deskę położyć. Swoją drogą zdjęcia z deską zawładnęły internetem w trakcie lockdownu. 

– Co robisz? – Jogę. Wybrałam 5 opcji. – Musisz być wykończona! – Dlatego jem ciasto.

Woda kokosowa, bajgiel, winogrona, pita, resztki lasagne, dwie marchewki, feta i kawałek czekoladowego jajka (milkybar) – co byście z tego zrobili? David nie ma specjalnie pomysłu, jak wykorzystać zawartość lodówki, a obiecał żonie coś ugotować. Skończyło się niezjadliwą lasagnią z chipsami czekoladowymi, w ramach dodania czegoś od siebie. 

Jednak najistotniejszy jest Bara brith, czyli walijski keks sąsiadki. Nie zobaczycie go, nawet sąsiadki nie zobaczycie, ale jest to niezwykła postać. Wybitna, bo nie jest to taki zwykły keks, jak twoja czy moja mama robiła na święta. Podobny, ale się różni. Piecze się go z mąki chlebowej i wykorzystuje czarną herbatę. Poza tym the same. 

Who stole the cookie from the cookie jar?

Nie wiem jak tobie, ale mnie w trakcie pandemii zdarzały się kompulsywne ataki na kuchnię, na lodówkę, na stację benzynową. Wiele rzeczy wtedy znikło, łyżki, ciasta łącznie z talerzami, parówki sojowe z opakowaniem, majonez ot tak o wyparowywał. Nikt nie widział, nikt nie wiedział. Poza tym co wydarzyło się w kuchni, zostaje w kuchni. Nie miałam jednak słoiczka marmite, bo i to by pewnie wyparowało, jak w przypadku Lucy, siostry reżysera. 

Marmite to wielofunkcyjne ciemnobrązowe gęste smarowidło, o smaku najbardziej zbliżonym do sosu sojowego, ale tam jest więcej w tle, lekko zalatuje ni to piwem ni to drożdżami. To się albo kocha albo nienawidzi. Spróbuj sama, co ja ci będę opowiadać, a jak nie posmakuje przyślij do mnie!

Sir/Madam jeśli fajowo czytało się posta obserwuj Kino i Kuchnia po więcej, na Instagramie albo na Facebooku

Wystawieni | Staged, reż. Simon Evans (aktualnie dostępny na Canal+)

haggis – przysmak szkockiej kuchni z owczych podrobów. Próbowałam podczas wyjazdu do Szkocji i powiem szczerze, że był spoko. Przypominał mi trochę naszą kaszankę. Ale nie jedzcie pizzy z haggisem. Najgorsza rzecz jaką w życiu jadłam. 

Recommended Articles