Co jadają ogry – film Shrek 20 lat później

shrek

Wiesz, że po premierze filmu Shrek, w Stanach wzrosła sprzedaż cebuli??? Rany, jedni po dzieciach, ja po filmach patrzę jak czas ucieka. 20 lat od premiery Shreka 🙈 kiedy to minęło. Pierwszy film animowany nagrodzony Oscarem, to zobowiązuje do przyjrzenia się po 20 latach na nowo. 

“Gdzie są moje palce?! Nie czuję swoich palcy! Niech mnie ktoś przytuli…”

Okazuje się, że film bardzo dobrze wpłynął na dzieci, bo chciały jeść więcej warzyw (dobrze, że nie much i szczurów). Ten czar zepsuła później shrekomania i wizerunek owego typa na syfiastych słodyczach. Marketing i reklama zrobiły niestety krecią robotę. A tak było pięknie: surowa cebula, dynia, brukselka! No i oczywiście marchew dla bohatera!

Shrek: Ogry są jak cebula. Osioł: Śmierdzą? Shrek: Nie! Mają warstwy!

Oprócz zieleniny i typowo ogrowych dań jak gałki oczne, jest jeszcze menu Wróżki Chrzestnej. Ona podobnie jak ja zajadała złości i smutki czekoladową zasmażką, pomiędzy nieudanymi promocjami syncia. 

“I dajcie mi coś czekoladowego, najlepiej w zasmażce z czekoladową kruszonką.”

Wróżka Chrzestna lubowała się też w torciku wedlowskim i fastfoodach (kanapki z szynką, podwójnym serem i majonezem) w Kuchni na Wynos Sióstr Magdalenek. 

Wracając do ogrowego menu. Trzeba sprostować plotkę o tym, że ogry podobno robią z kości chleb. A to nieprawda, bo tak robią olbrzymy. Białko z oczu najlepiej smakuje na tostach, a cebula ma warstwy, ale to wiedzą już wszyscy. 

Specjalnością Shreka są szczury polne z ogniska, chociaż jeszcze lepsze są w sosie własnym. Dodatkowo żabi tatar oraz zupa z ropuch. Takie rzeczy wyjdą ci tylko na bagnie, klimat i wilgotność powietrza, nie jest tu bez znaczenia dla jakości potraw. 

“A na deser brukselka… no kamikadze boski wiatr nie ma przebacz!”

Muszę też wspomnieć o Fionie, która była rewelacyjną bohaterką odcinającą się od wymuskanych laleczkowatych księżniczek Disneya. Poza tym nikt tak jak ona nie umie wykorzystać treningów z Matrixa i robić waty cukrowej z pajęczyny. 

“Męskie rozmowy o życiu i śmierci, a rano zrobię jajecznicę.”

Film tak samo bawi teraz, jak 20 lat temu. Zapomniałam, że połowa tekstów, których używam jest oczywiście ze Shreka. Jedyne co ze zrozumiałych powodów nie trzyma już fasonu, to rysunek. Ładne to to nie jest, sztuczne i plastikowe w ruchach. A ludzie wyglądają jak prototypy androidów. No ale 20 lat swoje robi. 

“Kremówki! wszyscy lubią kremówki! Czy słyszałeś żeby ktoś mówił „chodźmy na kremówki” to powie „nie stary nie lubię kremówek”? Kremówki są pycha!”

Ogromne brawa należą się tłumaczowi Bartoszowi Wierzbięcie i reżyserce dubbingu Joannie Wizmur, oraz oczywiście aktorom. To przełożenie tekstu na nasze podwórko, ze wszystkimi odniesieniami i smaczkami z polskiej kultury.. chapeau bas! 

A gdyby były wątpliwości, czy w świecie ogrów drożdże kocha się z głębi serducha, to mamuci wypiek z Pana Ciastka chyba mówi sam za siebie. A tymczasem: Krocz pączku, krocz!

“No właśnie! Na śniadanie rogalik nadziewany nadzieniem z tuńczyka. No i nie mówcie mi, że nie macie wafli kukurydzianych z dżemem mandarynkowym! Bo nasz klient nie może odpowiednio przygotować się do roli bez wafli z dżemem mandarynkowym!”

Film jest nadal rewelacyjny od pierwszego beknięcia do ostatniego piardu. Zrób sobie dobrze i obejrzyj to jeszcze raz!

Jeśli zdarza ci się beknąć albo piardnąć od czasu do czasu, bo jak wiadomo gdyby nie ten dech toby człowiek zdech, możesz liczyć na moje wsparcie śledząc filmowe przysmaki na Instagramie albo na Facebooku.

Recommended Articles