Placek z jagodami z filmu Jagodowa miłość

placek z jagodami

Placek z jagodami, niby nikt go nie chce, a potem znika w 5 minut. Jakoś mi się nie chce wierzyć w historie Juda Law, a raczej Jeremiego z filmu Jagodowa miłość.

Zostawmy go jednak ze swoją cukierniczą teorią związków. Poniżej znajdziecie przepis na mój placek z jagodami i nie tylko. Często, a w zasadzie zawsze przemycam do niego czarne porzeczki. 

Kiedy piekę tylko dla siebie, albo dla jeszcze jednego świrusa, daję same czarne porzeczki i ani grama jagód. To wersja dla hardkorów, którzy lubią intensywne smaki i miks kwaśny ze słodkim. 

Składniki na spód:

  • 200 g mąki
  • 100 g masła
  • 1 łyżeczka soli
  • 2 żółtka
  • 2-3 łyżki lodowatej wody

Nastawiam piekarnik na 180 stopni. Wrzucam do miski wszystkie składniki (oprócz wody) i zagniatam. Wodę dodaję stopniowo. Zagniatam krótko i wstawiam ciasto zawinięte w folię, żeby nie wysychało, do lodówki na 30 minut. Po tym czasie rozwałkowuję i układam w formie o wymiarach 28 cm (mam ceramiczną formę z Ikea, idealnie się tu sprawdza). Piekę 15 minut. 

Owoce (warstwa środkowa):

Oprócz mojej propozycji, świetni sprawdzi się tu miks owoców leśnych. Możecie tez spróbować z wiśniami albo z malinami.

  • 500 g jagód
  • 300 g czarnej porzeczki
  • 2-3 łyżki mąki ziemniaczanej

Wszystkie składniki mieszam z mąką i wysypuję na upieczony spód. 

Beza 

  • 5 białek
  • 200 g cukru pudru
  • szczypta soli
  • 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej

Białka ubijam stopniowo, nie za długo, ale nie za krótko. Cukier najlepiej dodawać po łyżeczce. Kiedy masa będzie sztywna, delikatnie dodaję mąkę ziemniaczaną i mieszam tak, żeby nie zniszczyć piany. Wykładam na warstwę owoców i wstawiam do piekarnika o temperaturze 180 stopni z termoobiegiem (idealnie wysusza bezy). Zmniejszam od razu temperaturę do 140 stopni i piekę około godziny. 

Smacznego!

Dajcie znać jeśli wypróbujecie mój przepis na placek z jagodami. Oznaczajcie #kinoikuchnia. 

Po więcej zapraszam do śledzenia Kino i Kuchnia na facebooku albo instagramie

ps. tak wszędzie na zdjęciach wrzucam złote łyżeczki, bo lubię i już… hehe

Recommended Articles