Zakochane kobiety bez listka figowego

Zakochane kobiety

Zakochane kobiety. Jeden z pierwszych filmów, jednego z najoryginalniejszych reżyserów w historii kina Kena Russella. Film z najbardziej zmysłowym opisem figi. 

Sezon na świeże figi w pełni, więc pierwsze co mi przyszło do głowy, czym muszę się z wami podzielić, to właśnie Zakochane kobiety i dwuznaczny monolog na temat fig. Moje pierwsze spotkanie z Russellem to były Odmienne Stany Świadomości i chociaż nie jest to film z najlepszy w dorobku tego reżysera, wiedziałam, że poznamy się bliżej. 

Tym razem film Zakochane kobiety na podstawie powieści D.H. Lawrence’a. Odważne studium ludzkich charakterów. Akcja rozgrywa się w angielskim górniczym miasteczku. Dwie wyemancypowane siostry Brangwen, zakochują się w dwóch bardzo zżytych ze sobą mężczyznach: Rupercie wolnomyślicielu i Geraldzie surowym przemysłowcu. Męska przyjaźń znaczy tutaj coś więcej. A scena nagich zapasów między Rupertem i Geraldem na długo zostaje w pamięci. Powieść kwestionowała bowiem wiktoriańskie koncepcje seksualności, a dzięki wpływom rewolucji kulturowej z 68’ Russellowi udało się stworzyć naładowany erotyzmem, zmysłowością i destrukcją film. 

Owoce jak wiadomo często służą twórcom kina i literatury do wzmacniania erotycznego przekazu. Opis figi jest tutaj bardzo zmysłowy, ale jak się później okaże, to tylko wstęp do kolejnych dużo odważniejszych doznań cielesnych. Jest jak wgryzanie się w materię, dochodzenie do sedna, ale nie uprzedzajmy faktów.

Przed wami fragment poematu Figi D.H. Lawrence’a, który wygłasza Rupert przy stole. 

Właściwy sposób na zjedzenie figi w towarzystwie 

to pokroić ją na cztery części, trzymając za koniuszek

i otworzyć ją, jest błyszcząca, różowa, wilgotna, słodka, kwiat o czterech silnych płatkach.

Kiedy odrzucimy skórkę, 

będziemy mogli dotrzeć naszymi ustami do kwiatu.

Ale nieokrzesani, 

przyłożą usta do szczeliny i jednym ruchem wydobędą miąższ na zewnątrz.

Figa jest bardzo zagadkowym owocem.

Włosi wulgarnie nazywają tak część kobiecego ciała, owoc figi, 

szczelina, pochwa.

Cudownie wilgotna droga do centrum, zawiła, pokręcona.

Tylko jedna niewielka droga dostępu, szczelnie okryta przed światłem.

Sok tak dziwnie pachnie na palcach, że nawet kozioł nie chce spróbować.

I jeżeli figa zbyt długo nosi w sobie te tajemnice, 

eksploduje, i widzisz szczelinę w szkarłatach,

I to już koniec figi. Sezon się skończył.

Więc kiedy figa umiera, pokazuje swoje szkarłaty w purpurowym rozcięciu.

Rana, ukazująca tajemnice w dzień otwarcia.

Jak prostytutka, rozsadzona figa ukazująca swój sekret.

To również moment śmierci kobiety.

Zamieszczam też tekst oryginalny i w całości.

Figs, D.H. Lawrence

The proper way to eat a fig, in society,

Is to split it in four, holding it by the stump,

And open it, so that it is a glittering, rosy, moist, honied, heavy-petalled four-petalled flower.

Then you throw away the skin

Which is just like a four-sepalled calyx,

After you have taken off the blossom with your lips.

But the vulgar way

Is just to put your mouth to the crack, and take out the flesh in one bite.

Every fruit has its secret.

The fig is a very secretive fruit.

As you see it standing growing, you feel at once it is symbolic:

And it seems male.

But when you come to know it better, you agree with the Romans, it is female.

The Italians vulgarly say, it stands for the female part; the fig-fruit:

The fissure, the yoni,

The wonderful moist conductivity towards the centre.

Involved,

Inturned,

The flowering all inward and womb-fibrilled;

And but one orifice.

The fig, the horse-shoe, the squash-blossom.

Symbols.

There was a flower that flowered inward, womb-ward;

Now there is a fruit like a ripe womb.

It was always a secret.

That’s how it should be, the female should always be secret.

There never was any standing aloft and unfolded on a bough

Like other flowers, in a revelation of petals;

Silver-pink peach, venetian green glass of medlars and sorb-apples,

Shallow wine-cups on short, bulging stems

Openly pledging heaven:

Here’s to the thorn in flower! Here is to Utterance!

The brave, adventurous rosaceæ.

Folded upon itself, and secret unutterable,

And milky-sapped, sap that curdles milk and makes ricotta,

Sap that smells strange on your fingers, that even goats won’t taste it;

Folded upon itself, enclosed like any Mohammedan woman,

Its nakedness all within-walls, its flowering forever unseen,

One small way of access only, and this close-curtained from the light;

Fig, fruit of the female mystery, covert and inward,

Mediterranean fruit, with your covert nakedness,

Where everything happens invisible, flowering and fertilisation, and fruiting

In the inwardness of your you, that eye will never see

Till it’s finished, and you’re over-ripe, and you burst to give up your ghost.

Till the drop of ripeness exudes,

And the year is over.

And then the fig has kept her secret long enough.

So it explodes, and you see through the fissure the scarlet.

And the fig is finished, the year is over.

That’s how the fig dies, showing her crimson through the purple slit

Like a wound, the exposure of her secret, on the open day.

Like a prostitute, the bursten fig, making a show of her secret.

That’s how women die too.

The year is fallen over-ripe,

The year of our women.

The year of our women is fallen over-ripe.

The secret is laid bare.

And rottenness soon sets in.

The year of our women is fallen over-ripe.

When Eve once knew in her mind that she was naked

She quickly sewed fig-leaves, and sewed the same for the man.

She’d been naked all her days before,

But till then, till that apple of knowledge, she hadn’t had the fact on her mind.

She got the fact on her mind, and quickly sewed fig-leaves.

And women have been sewing ever since.

But now they stitch to adorn the bursten fig, not to cover it.

They have their nakedness more than ever on their mind,

And they won’t let us forget it.

Now, the secret

Becomes an affirmation through moist, scarlet lips

That laugh at the Lord’s indignation.

What then, good Lord! cry the women.

We have kept our secret long enough.

We are a ripe fig.

Let us burst into affirmation.

They forget, ripe figs won’t keep.

Ripe figs won’t keep.

Honey-white figs of the north, black figs with scarlet inside, of the south.

Ripe figs won’t keep, won’t keep in any clime.

What then, when women the world over have all bursten into self-assertion?

And bursten figs won’t keep?

Zakochane kobiety to film wart uwagi, nie tylko tą pamiętną scenę. W filmie zobaczycie również w jednej z ról Glendę Jackson, która dostała za swoją kreację Oscara. A po seansie oczywiście degustacja, np. kromka świeżego chleba z serem kozim, na to pokrojona w plasterki figa, a wszystko polane palonym masłem z miodem… mmm ekstaza w kinie i na podniebieniu.

Po więcej zapraszam do śledzenie Kino i Kuchnia na Facebooku i na Instagramie.

Zakochane kobiety | Women in love, 1969, reż. Ken Russell

Recommended Articles