Romy Schneider i jej droga do Paryża

Romy Schneider

Romy Schneider fuknęła by zapewne przed komputerem widząc, że pierwsze wyniki przy jej nazwisku, to rola Sissi. Rola, która umożliwiła karierę i przylgnęła na zawsze, ale to nie za Sissi powinniśmy ją podziwiać. 

Michelle Marly (pseudonim literacki Micaeli Jary) opisuje historię Romy Schneider, koncentrując się na “drodze do sławy”. “Romy i droga do Paryża” rozpoczyna się wraz z przylotem aktorki na zdjęcia do filmu „Christine” (1958). Moment przełomowy i niezwykle ważny w jej życiu. Magnetyzująca, delikatna “Sissi” w kostiumach z epoki idzie w kąt. Nie przekonają ją nawet miliony marek. 

Romy Schneider, a właściwie Rosemarie Magdalena Albach-Retty, nie miała normalnego dzieciństwa. Pochodziła z wielopokoleniowej rodziny aktorskiej, ale nigdy aktorstwa w szkole się nie uczyła. Po rozwodzie rodziców, matka wysłała ją do babki, a później do szkoły przyklasztornej. Sama oddawała się licznym romansom w środowisku nazistowskim. Podejrzewano ją nawet o romans z Hitlerem. Kiedy okazało się, że Romy jako czternastolatka jest niezwykle piękna i utalentowana, postanowiła wysłać ją na casting. Despotyczna matka, nastawiona głównie na karierę córki nie ułatwiała jej życia i dziewczynka musiała szybko dorosnąć.

Po ogromnym sukcesie, dzięki ikonicznej roli austriackiej cesarzowej Sissi, nakręcono jeszcze dwie części, z planem na kolejne siedem. Romy odmówiła i postanowiła wyjechać do ukochanego Paryża. Podobno to ona wybrała spośród zdjęć francuskich aktorów, nieznanego wtedy Delona, jako jej partnera filmie „Christine”. 

Alain Delon, Luchino Visconti i Coco Chanel

On początkujący aktor lat dwadzieścia dwa, ona dziewiętnastolatka, rozpieszczona, sławna i bogata. Na planie spotkały się dwa silne charaktery, ale stopniowo Romy zakochiwała się w Delonie, a on w niej. Oboje po latach uważali tę pierwszą miłość, za miłość swojego życia. 

Mój Pepe (fr. dziadek)

Wszyscy byli przeciwni ich związkowi. Ojczym czerpał ogromne korzyści z pieniędzy zarobionych przez Romy na filmach. Inwestował, otwierał kolejne restauracje, decydował w czym ma zagrać, a aktorkę wykorzystywał w celach promocyjnych (podobno odrzucił propozycję od Louisa Bunuela). Jej też nie łatwo było się sprzeciwić. Wychowana na grzeczną i posłuszną Austriaczkę, nie potrafiła się zbuntować. Do czasu.. Delon natomiast, nie cieszył się wtedy dobrą opinią. Po powrocie z wojny indochińskiej włóczył się po nieciekawy dzielnicach Paryża. Nieokrzesany i skłonny do przygód, przy Romy rozwinął skrzydła. 

Chodź tu, Puppelé (niem. “laleczka” jak nazywał ją Delon)

Rodzina wymusiła na nich zaręczyny, które były ogromnym wydarzeniem w świecie filmowym. Niemcy uznali ją za zdrajczynie i nie szczędzili brutalnych komentarzy w prasie. Alain kręcił coraz więcej, ona musiała poczekać na spotkanie z Viscontim. Reżyser obsadził ją w sztuce teatralnej u boku Delona “Szkoda, że jest nierządnicą” o kazirodczej miłości siostry i brata. Po tej roli dostrzeżono jej ogromny talent. Wtedy też, Visconti przedstawił ją Coco Chanel, która wiele w jej życiu zmieniła. Pomogła zbudować swój styl i została mentorką: “„Ważna jest nie moda, ale elegancja. Nauczyła mnie tego Chanel.”

Jako Austriaczka została wcieleniem Francuski.

Autorka książki fabularyzuje nam ten niezwykle ważny okres w życiu aktorki, dzięki czemu stajemy się częścią jej świata. Patrzymy na wydarzenia jej oczami, przeżywamy zachwyty, dylematy, zawody. 

“W ciągu dnia pędzili małym zielonym kabrioletem przez bulwary albo wędrowali uliczkami dzielnicy, w której mieszkali (…). Nocami włóczyli się po barach i lokalach z muzyką. Spędzali długie godziny w zadymionych, ciasnych knajpkach oraz legendarnym klubie artystów Elysees Matignon.” (fragment z książki „Romy i droga do Paryża”)

Najważniejsze to kochać!

Rozstanie z Delonem Romy przypłaciła ogromnym załamaniem i próbą samobójczą. Ich drogi się rozeszły. Założyli rodziny, urodziły się dzieci. Kariery rozkwitały. Romy Schneider zagrała w ponad 60 filmach, wielu wybitnych. Za rolę w filmie Andrzeja Żuławskiego „Najważniejsze to kochać” otrzymała Cezara. A rola cesarzowej w jej dorobku jest na szczęście, na szarym końcu. Z Alainem Delonem spotkali się jeszcze na planie filmu “Basen”. Na zawsze zostali przyjaciółmi. Nigdy nie otrząsnęła się po tragicznej śmierci syna i samobójstwie byłego męża. Zmarła w niewyjaśnionych okolicznościach w wieku 43 lat.

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Po więcej ciekawostek, smaczków i innych filmowo-kulinarnych delikatesów z kina, VOD, streamingów (Netflix, HBO Max, Prime Video, Disney+, AppleTV), zapraszam do obserwowania bloga Kino i Kuchnia na facebooku albo na instagramie. A jeśli spodobał wam się wpis lub przepis na filmowe danie to dajcie lajka tu albo tu albo tu i tu.

„Romy i droga do Paryża”, Michelle Marly, tłumaczenie Urszula Pawlik, Wydawnictwo Marginesy

Rekomendowane artykuły